Zakupy na raty

Świat zmienia się w zawrotnym tempie. Coś co jeszcze wczoraj było rzeczą trudno dostępną dziś jest już ogólnodostępnym, tanim produktem występującym w kilku sztukach w każdym gospodarstwie domowym
Autor zdjęcia: perzonseo

Świat zmienia się w zawrotnym tempie. Coś co jeszcze wczoraj było rzeczą trudno dostępną dziś jest już ogólnodostępnym, tanim produktem występującym w kilku sztukach w każdym gospodarstwie domowym. Obecnie ciężko wyobrazić sobie życie bez pralki, lodówki, telewizora, komputera czy telefonu. Dostępność tych produktów sprawiła, że zdarzają się osoby, które dokonują zakupu na zapas tłumacząc to tym, że nigdy nie wiadomo kiedy może dojść do uszkodzenia czy też awarii danego sprzętu.

Sprzedawcy prześcigają się w oferowaniu coraz to nowych sprzętów przy wykorzystaniu jak najbardziej wygodnych dla klienta sposobów na zakup danego produktu. W końcu sprzedawca żyje ze sprzedaży, a każdy klient choć dla sprzedawcy taki sam, chce poczuć się wyjątkowo.

Zakupy na raty

Już chyba każdy sprzedawca wie czym jest sprzedaż ratalna i jak wykorzystać ją przy oferowaniu danego produktu. Bo w końcu lepiej jest powiedzieć klientowi, że za dany telewizor czy odtwarzacz DVD zapłaci tylko osiemdziesiąt złotych miesięcznie, a nie trzy tysiące jednorazowo. Takie dzielenie cen jest sprytnym rozwiązaniem oddziałującym w emocje potencjalnego klienta, gdyż prędzej kupi on coś za osiemdziesiąt złotych miesięcznie niż na przykład trzy tysiące za jednym razem.

Ponadto sprzedawcy wychodzą do potencjalnych klientów i nie chodzi tutaj o wychodzenie na ulicę i namawianie do zakupu przypadkowych przechodniów. Obecnie większość sprzedawców posiada swoje sklepy w formie elektronicznej dzięki czemu klient po wejściu do internetu może kupić telewizory, pralki czy laptopy (https://itnes.pl/notebooki/) oraz telefony na raty online. To niezwykle wygodne rozwiązanie dla obu stron przyczynia się do wzrostu sprzedaży określonego produktu. Tym bardziej, że w sytuacji, której klient zamawia dany sprzęt przez internet nie musi się on martwić o jego transport do domu.